Przedszkole

Witajcie Kochani!

A teraz czas na gry i zabawy ruchowe!

1. Zabawa „Bieg po buty”

Będziecie potrzebować papierowego, dużego pudła lub kosza na bieliznę. W zabawie bierze udział cała rodzina (co najmniej po dwóch graczy w każdej)

Należy wyznaczyć linię startu i odcinek do przebiegnięcia – na jego końcu ustawić pudełka (po jednym na drużynę). Miejsce zabawy musi być na tyle bezpieczne, by można było biegać na bosaka.

Pierwszy gracz z drużyny biegnie do pudełka, zdejmuje but i wkłada go do niego. Następnie biegnie z powrotem. Dotyka ręką kolejnej osoby, która rusza…Zabawę powtarzamy z drugim butem, a kiedy już cały zespół jest bez butów, to wracamy po nie i po kolei zakładamy buty i wracamy biegiem. Pierwszy zespół z butami na nogach – wygrywa.

2. Rzucanie do celu

My najczęściej wykorzystujemy do tego pogniecione kule z gazety i kosz lub większy karton. Ustalamy odległość i celujemy. Zadanie można sobie utrudniać, stojąc np. na jednej nodze lub rzucając lewą ręką (lub odwrotnie).

3. Wyścig żółwi

Zabawa, przy której jest sporo śmiechu, a dzieciaki lubią ją powtarzać i bić swoje rekordy. Będziecie potrzebować woreczków z grochem, ale zamiast tego możecie użyć gotowych woreczków z ryżem lub kaszą. A teraz reguły gry! Na linii startu ustawia się jedna osoba lub wszyscy zawodnicy od razu, w pozycji na czworaka (mama czy tata również mogą). Każdy zawodnik na plecach ma balast w postaci woreczka. Każdy porusza się na czworaka najszybciej jak potrafi. Gdy woreczek spadnie zaznaczamy miejsce dokąd żółw dotarł. Dzieciaki lubią poprawiać swój rekord i próbować dojść za każdym razem dalej. I tak zabawa może trwać naprawdę długo.

Na koniec jako „relaksik” proponuję wierszyk masażyk :)

Lubią je maluchy, ale też starsze dzieci. Budują bliskość z rodzicem, dają sporo radości! Gwarantuję, że na jednym masażu się nie skończy!

Mówimy wierszyk, wykonując jednocześnie masaż:

Babcia placek ugniatała, (naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi)

wyciskała, wałkowała. (delikatnie ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie)

raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach)

Potem trochę w przód i w tył,

żeby placek równy był.

Cicho… cicho… placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem)

w ciepłym piecu u babuni.

A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach)

każdy brzuch będzie zadowolony.

Miłej zabawy ! Pozdrawiam

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.

  • Memory